| wyk. MBP Świdnica portret pisarki: Marta Baranowska |
Blog gromadzi i publikuje eseje, felietony i artykuły pisarki Darii Galant
środa, 28 października 2015
sobota, 27 czerwca 2015
Pracownia Literacka- instalacja artystyczna.
| Pracownia Literacka Darii Galant w latach 2006- 2010. Instalacja artystyczna. Siedlisko Ojcowizna. Poland |
Buda powozu była na stałe postawiona, co czyniło jego kształt jeszcze bardziej spektakularnym, wnętrze powozu zaś zacisznym miejscem kontenplacji.
Pracownia odwiedzana była przez licznych turystów o koneserów sztuki z Polski i zza granicy, którzy uwieczniali ją na fotografiach, również uwieczniali siebie w powozie. Ze względu na duże zainteresowanie pomieszczeniem w postaci "nieładu artystycznego" pisarka zdecydowała się zostawić ją w formie nie przetworzonej typu: "wyjście twórcy z pracowni parę minut wcześniej".
W ten sposób Pracownia została Instalacją- obiektem artystycznym i była dostępna do oglądania.
Z racji nienaruszalności obiektu, artystka przeniosła się ze swoją pracą twórczą do innego pomieszczenia.
oprac. Muzeum Literatury i Sztuki DG. A/W
piątek, 3 października 2014
Daria Galant
Jabłoń
Opowiadanie grozy
I
- Na czym polega różnica między kluczami a kluczami- zapytał
Andrea, podając mi pęk kluczy i zamykając skrzętnie szklaną szafkę, gdzie
podobnych pęków znajdowało się około tuzina.
Andrea prowadził agencję, która wynajmowała domy na
wypoczynek takim jak ja. Znużonym wszystkim pracoholikom. Będącym w stanie
psychicznego rozkładu, rozpadu i nihilizmu życiowego.
- Tylko się tam nie zabij w akcie desperacji i depresji i
degradacji – powiedział Andrea, metroseksulany twór naszych konformistycznych
czasów. – Bo to duży kłopot pod wynajem potem. A szkoda miejsca, bo ładne.
- Na folderze ładne – przyznałem niechętnie.- Ale nie wiem,
czy dla mnie atrakcją jest ten ogród…
- Ogród jest piękny – przerwał mi Andrea, poprawiając
dyskretnie opadające mu na biodra przyciasne spodnie w paski. Wyglądał w nich,
jak klaun, ale to ponoć szyk mody i top trend.
„Masakra”- pomyślałem sobie, patrząc na to wszystko, łącznie
z jego spodniami i ściskając w dłoni pęk chłodnych kluczy. – „Po co ja tam jadę
i co ja tu robię?”- kontynuowałem myśl.
Zaraz jednak sam siebie uspokoiłem:
„ To tylko weekend”- nic więcej.- „Tylko jakiś marny,
kolejny weekend. Zacznie się i się skończy. Jak to weekend. Nie ma się co
rozczulać nad rozlanym już mlekiem”.
- Tak więc proszę cię o oddanie kluczy do domu z ogrodem do
godziny dwudziestej w niedzielę. Ok.?- zakończył tonem o deweloperskim
entuzjazmie. Czyli nijakim, sztucznym, pozbawionym sensów.
- Ok. – odchrząknąłem.
- Rozumiemy się?- chciał mieć jasność, że do zmierzchu w
niedzielę rozliczę się z nim z kasy. Bo chyba nie o klucze tu tak naprawdę
chodzi. A moje odchrząknięcie nie było wiarygodne, nie było wystarczające,
ostatecznie słyszalne i pieczętujące wszystkie uzgodnienia.
- Tak jest! – wykrzyknąłem, jak w wojsku. Nieco przesadnie,
ze zbyt dużym nerwem, złością, irytacją i nienawiścią do wszystkiego, co w tej
chwili mnie otacza.
- Dobrze- Andrea rzekł spokojniej, tonizując mój żołnierski
wybuch. – A więc do niedzieli- pochylił się przede mną, ja lokaj. Otworzył
drzwi i po raz drugi się pochylając żegnał mnie wymachem ręki.
- Metroseksulany pajac- pomyślałem tylko, rzucając na niego
okiem.
Wyszedłem. Ulica tętniła piątkowym zgiełkiem. Klucze w dłoni
pobrzmiewały ochoczo.
- „Jadę”- pomyślałem.- „Jadę i już”. To tylko półtora dnia.
Nic więcej.
Nie poddałem się stanowi swojej depresji. Nie tym razem.
Wyruszam, chociaż mi się nie chce. Chociaż powinienem odpieczętować sobie
butelkę koniaku i zanurzyć się w picie aż do sławetnej dwudziestej w niedzielę.
Jednak podejmuję jakąś próbę z samym sobą. Podejmuje wysiłek poprawy
samopoczucia. Podejmuje walkę o spokój i normalność. Dom z ogrodem mi pomoże.
Da mi żyć. Oaza spokoju przyda się, jak zaklęcie na lepszą przyszłość.
czwartek, 23 lutego 2012
wtorek, 21 czerwca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Człowiek
esej- Daria Galant Czas pandemii: przed i po. W zasadzie nie wiadomo, w jakiej części życia jesteśmy. Czy przed, czy w trakcie, czy po. ...
-
fot: Artur Obielecki. Pisarka na swoim ranczu Stojąc na ziemi, patrz w niebo. Będąc w niebie, przypatruj się ziemi (Teoria Białej E...
-
esej- Daria Galant Czas pandemii: przed i po. W zasadzie nie wiadomo, w jakiej części życia jesteśmy. Czy przed, czy w trakcie, czy po. ...
