Fanów twórczości jest obecnie

czwartek, 18 grudnia 2014

Syrena Słowiańska- już wkrótce na rynku wydawniczym! Dziś przeczytajcie przedmowę do książki dr Agnieszki Kuniczuk- Trzcinowicz- badacza literatury

Syreni śpiew nie zawsze wieszczy zgubę… słów kilka o poezji Darii Galant
      Biorąc do ręki tomik poetycki Darii, czyniłam to z pewnym strachem: znam Darii powieści, znam Darii wrażliwość, znam samą Darię. Ale poezja… tę znam mało, zawsze bliższa mi była proza. Czy zatem czytając tomik Syrena Słowiańska powinnam się odnosić do doświadczeń i uczuć, które tkwią we mnie po lekturze Południcy czy Sióstr Opposto, przykładać do interpretacji wiedzę o autorce, a może… zwyczajnie zacząć czytać i zobaczyć, co z tego wyniknie…
Syrena Słowiańska to zbiór kilkudziesięciu wierszy, które można odczytywać wielorako. Skupiając się na tytule tomiku i zdając się na jego prowadzenie, na pewno będziemy oczekiwali historii o niespełnionej kobiecie, która jest skłonna poświęcić wszystko dla ukochanego, jak w baśni Andersena. A niespełnienie, czy raczej oczekiwanie na spełnienie emanuje z wierszy Darii. „Chciałam/Byś chciał /tak mocno/jak ja” – te słowa mogłyby być mottem tomu. Ale to nie znaczy, że wiersze w nim zawarte są przygnębiające, smutne czy przepełnione nieszczęściem. Darię interesuje raczej przeżycie, chwila, która określa wnętrze człowieka, kształtuje jego egzystencję. Nie ma w tych utworach pielęgnowanej nienawiści czy gorzkiego przeżywania niepowodzeń miłosnych (Wybaczam lasom/Ich wielkie cienie/Wybaczam tobie-/Moje cierpienie). Znajdziemy w nich natomiast mądre skupienie na własnym wnętrzu, przyzwolenie na przeżywanie wszystkiego w taki sposób, na jaki pozwala indywidualna wrażliwość. To rzadkość w dzisiejszym świecie, ustanawiającym „jedynie prawdziwe” standardy, celebrycki styl życia wymuszający plastikowy uśmiech na twarzy. Syrena Słowiańska jest inna. Przede wszystkim ma słowiańską duszę, która już tak wiele razy objawiała się w twórczości Darii Galant. Poza tym – choć znamy jej pochodzenie, to nie znamy jej tożsamości. Dzięki temu możemy – jako czytelnicy – odczytywać jej historię jako własną, co zdecydowanie poszerza krąg interpretacji. To skrywanie tożsamości powoduje także uwypuklenie cech charakterystycznych dla całej twórczości autorki: tajemniczość, odrobinę magii, zwrócenie się do cech i zjawisk uniwersalnych, ale nadawanie im rytu indywidualnego. I to wszystko stanowi o wartości zaprezentowanej poezji. Autor, który ma własny styl, trzyma się go konsekwentnie, nie podąża za modą, pielęgnuje to, co dla niego najwłaściwsze i najlepsze jest godny zaufania, jest godny czytania… A śladów tego stylu w Syrenie Słowiańskiej dużo. Najbardziej cieszy, że wciąż obecna jest rzeka. W wierszu spotykamy jej wielokrotnie definiowany obraz, potęgujący niezgłębione tajemnice bytu, prowokujący do stawiania nowych pytań i… nie oczekiwania na odpowiedzi. Rzeka staje się sposobem na mówienie o wrażliwości, pragnieniach, przemijaniu. Przez jej płynące w wierszach Darii nurty uczymy się bycia wrażliwymi i skłonnymi do zadumy.
W zaprezentowanych wierszach widać, co najbardziej ukochała pisarka, co jest jej bliskie. Kto zna jej wcześniejszą twórczość, nie będzie jednak do końca usatysfakcjonowany. Bo dlaczego wiersze noszące podtytuł „poemat” są tak krótkie? Tytuły dają nadzieję na coś obfitszego, złożonego, a tymczasem kończą się tak szybko. No i dlaczego wciąż w tych wierszach tak mało koni? Czy ta miłość realizowana może być tylko w rzeczywistości pozapoetyckiej? Brakuje tego, brakuje… Ale czyż można odczytać te słowa jako zarzut wobec autorki? Nie, raczej jako zachętę do tworzenia. Bo strach mija, jak się te wiersze czyta, a proza, choć dalej ulubiona, może chwilę poleżeć na półce, gdy śpiewa syrena słowiańska.
                                                                                  dr Agnieszka Kuniczuk- Trzcinowicz

Bratysława, grudzień 2014

wtorek, 18 listopada 2014

Drodzy Czytelnicy, zapraszamy na wieczorynkę:)

Bajka




Daria Galant

Pani z Rzeki

Tam nad brzegiem ciemną nocą
Gwiazdy świecą i migocą
Trawy ciemne, bo brak słońca
Dusza ciężka jest z gorąca

Strach oplata palce moje
Gdy ciemnością w łąkach stoję
A pode mną płynie rzeka
W środku rzeki widmo czeka

Powiadają starzy ludzie, że
W tej Wymakracza strudze
Mieszka wróżka zimnooka
Mówi o tym nawet sroka
I sikorka zimą gada
Gdy się rzeka w śnieg zapada

A bociany te, znad łąki
I malutkie trzy skowronki
Latem w słońcu raz widziały
Pani z rzeki groźne szały

Bo się nagle przebudziła
Rzeka z brzegów wystąpiła
I zalała pola, lasy
Ale to już dawne czasy.

Teraz stoję sam w ciemności
Wypatrując świt szarości
Wtedy blednie siła czarów

Nie ma w koło sennych marów

Wieczorem zapraszamy na bajkę: Daria Galant 'Pani z Rzeki' (...) Tam nad brzegiem ciemną nocą (...)

poniedziałek, 10 listopada 2014

'Kapliczka Czterech Wyznań- asamblaż. Wystrój Bożonarodzeniowy

                                                                       Daria Galant
                                                    Kapliczka Czterech Wyznań - asamblaż.

Kapliczka Czterech Wyznań prezentuje cykl kapliczki domowej. Składa się z zabytkowej figury Matki Boskiej z dzieciątkiem. Towarzyszy jej lustro, które odbija otoczenie i twarz modlącego się. Lustro jest symbolem przyjrzenia się sobie i swoim działaniom w świecie zewnętrznym. Figurze towarzyszą: buddyjski modlitewnik z Tybetu (dar dla autorki od jej brata Arkadiusza), prawosławna kadzielnica, którą autorka przywiozła do konstrukcji kapliczki z Mołdawii. Lustro i odbijana przez niego przestrzeń domu, otoczenia jest również odniesieniem do protestanckiej idei pracowitości i tworzenia swojego otoczenia zgodnie z zasadą sumienności. Kapliczka zmienia swój wystrój w zależności od uroczystości lub zbliżających się świąt. Tu panuje wystrój Bożonarodzeniowy. Kapliczka znajduje się w Muzeum Dworu Olchowe Łąki na Mazowszu. Rok powstania 2006.  

niedziela, 2 listopada 2014

W listopadzie prezentujemy Kapliczki Darii Galant: zewnętrzne i wewnętrzne. Stworzone na przestrzeni ostatnich lat

                                                              Daria Galant 'Istota Bytu'
                                                                Kapliczka zewnętrzna
                                                                  technika: asamblaż
                                                        fot. Marta Baranowska 2009

Kapliczka zewnętrzna pt: "Istota Bytu" należy do tzw. żywego obiektu twórczego. Na jej czubku (czego nie widać na zdjęciu) znajduje się karmnik dla ptaków. Kapliczka jest skonstruowana na fragmencie drzewa. Jej podstawą jest stare kamienne koło młyńskie. W centrum znajduje się figura Matki Bożej wraz z pojemnikiem, gromadzącym deszczówkę. Przepięknym widokiem jest moment, gdy w karmniku znajdują się pożywiające się ptaki, które następnie piją wodę u stóp Matki Boskiej.
To wyraz jedności człowieka z przyrodą i własną duchowością.
red/adm.


czwartek, 30 października 2014

"Żółte Krzesło"

                                          "Żółte Krzesło"- instalacja. Autor: Daria Galant
                                          z cyklu: "Zajmij swoje miejsce w życiu".
                                          Pierwszy akt wystawienniczy dla publiczności:
                                          Październik 2014. Muzeum Olchowe Łąki.

"Żółte Krzesło"- performance by Daria Galant

"Żółte Krzesło" to wystawienniczy akt twórczy artystki z powstającego cyklu: "Zajmij swoje miejsce w życiu". Kompozycja wystawiona została jako żywy obraz w październiku 2014 r. w Muzeum Olchowe Łąki k. Warszawy.
"Żółte Krzesło", jego samotność wśród łąk i drzew oraz położenie nie w centrum obrazu, lecz nieco z boku symbolizuje mocno zarysowany indywidualizm. Kolor żółty jest przez artystkę określony w tej instalacji jako źródło silnej i praktycznej inteligencji. Zielone nogi krzesła zaświadczają o silnym związku z naturą, co przez autorkę utożsamione jest w tym projekcie z odwagą życiową i odpowiedzialnością za swój indywidualizm i inteligencję. Kto z publiczności zasiądzie na Żółtym Krześle? Na razie jest żywym obrazem.

poniedziałek, 20 października 2014

Zakończenie certyfikowanych zajęć z zaklinania koni metodą Holy Equus (HEQ)

W październiku zakończyły się szkolenia pierwszych trenerów koni HEQ oraz trenerów systemu HEQ (Holy Equus System Trainer). Certyfikaty Trenerów Koni Holy Equus uzyskali: od lewej: Agata Sobiewska, Małgorzata Obielecka, Ewa Sobiewska, Karina Musiał- Błajszczak, Waldemar Błajszczak i Artur Obielecki.
Oznaczenie Holy Equus System Trainer uzyskali: Małgorzata Obielecka i Artur Obielecki
Patronem honorowym certyfikacji 2014 'Holy Equus- zaklinanie koni' został Mistrz Olimpijski w boksie Józef Grudzień. 

Fot. Anna Mierzejewska- Miziołek
Na zdjęciu: Trenerzy metody pracy z końmi Holy Equus (HEQ) wraz z autorką metody Darią Galant.
Artykuły z certyfikacji ukażą się na www.holyequus.blogspot.com
Zapraszamy

piątek, 3 października 2014

Daria Galant

Jabłoń

Opowiadanie grozy
  

I

- Na czym polega różnica między kluczami a kluczami- zapytał Andrea, podając mi pęk kluczy i zamykając skrzętnie szklaną szafkę, gdzie podobnych pęków znajdowało się około tuzina.
Andrea prowadził agencję, która wynajmowała domy na wypoczynek takim jak ja. Znużonym wszystkim pracoholikom. Będącym w stanie psychicznego rozkładu, rozpadu i nihilizmu życiowego.
- Tylko się tam nie zabij w akcie desperacji i depresji i degradacji – powiedział Andrea, metroseksulany twór naszych konformistycznych czasów. – Bo to duży kłopot pod wynajem potem. A szkoda miejsca, bo ładne.
- Na folderze ładne – przyznałem niechętnie.- Ale nie wiem, czy dla mnie atrakcją jest ten ogród…
- Ogród jest piękny – przerwał mi Andrea, poprawiając dyskretnie opadające mu na biodra przyciasne spodnie w paski. Wyglądał w nich, jak klaun, ale to ponoć szyk mody i top trend.
„Masakra”- pomyślałem sobie, patrząc na to wszystko, łącznie z jego spodniami i ściskając w dłoni pęk chłodnych kluczy. – „Po co ja tam jadę i co ja tu robię?”- kontynuowałem myśl.
Zaraz jednak sam siebie uspokoiłem:
„ To tylko weekend”- nic więcej.- „Tylko jakiś marny, kolejny weekend. Zacznie się i się skończy. Jak to weekend. Nie ma się co rozczulać nad rozlanym już mlekiem”.
- Tak więc proszę cię o oddanie kluczy do domu z ogrodem do godziny dwudziestej w niedzielę. Ok.?- zakończył tonem o deweloperskim entuzjazmie. Czyli nijakim, sztucznym, pozbawionym sensów.
- Ok. – odchrząknąłem.
- Rozumiemy się?- chciał mieć jasność, że do zmierzchu w niedzielę rozliczę się z nim z kasy. Bo chyba nie o klucze tu tak naprawdę chodzi. A moje odchrząknięcie nie było wiarygodne, nie było wystarczające, ostatecznie słyszalne i pieczętujące wszystkie uzgodnienia.
- Tak jest! – wykrzyknąłem, jak w wojsku. Nieco przesadnie, ze zbyt dużym nerwem, złością, irytacją i nienawiścią do wszystkiego, co w tej chwili mnie otacza.
- Dobrze- Andrea rzekł spokojniej, tonizując mój żołnierski wybuch. – A więc do niedzieli- pochylił się przede mną, ja lokaj. Otworzył drzwi i po raz drugi się pochylając żegnał mnie wymachem ręki.
- Metroseksulany pajac- pomyślałem tylko, rzucając na niego okiem.
Wyszedłem. Ulica tętniła piątkowym zgiełkiem. Klucze w dłoni pobrzmiewały ochoczo.
- „Jadę”- pomyślałem.- „Jadę i już”. To tylko półtora dnia. Nic więcej.
Nie poddałem się stanowi swojej depresji. Nie tym razem. Wyruszam, chociaż mi się nie chce. Chociaż powinienem odpieczętować sobie butelkę koniaku i zanurzyć się w picie aż do sławetnej dwudziestej w niedzielę. Jednak podejmuję jakąś próbę z samym sobą. Podejmuje wysiłek poprawy samopoczucia. Podejmuje walkę o spokój i normalność. Dom z ogrodem mi pomoże. Da mi żyć. Oaza spokoju przyda się, jak zaklęcie na lepszą przyszłość.


Opowiadanie 'Jabłoń' - już dziś wieczorem premiera w naszym magazynie.

Daria Galant 'Jabłoń'- opowiadanie z dreszczykiem.
Mężczyzna spędza samotnie weekend w domu z pięknym ogrodem...
Zapraszamy wieczorem do lektury!

wtorek, 30 września 2014

Debiut poetycki Darii Galant

Daria Galant zadebiutowała wierszami, opublikowanymi w dolnośląskiej gazecie "Wiadomości Świdnickie". Chodziła wtedy do II klasy liceum ogólnokształcącego. Miała skończone szesnaście lat. Opublikowane wiersze napisała zaś w wieku trzynastu i czternastu lat.
Oto jeden z nich:

Nieoczekiwana wizyta

Zaczekaj- nie odchodź
Usiądź tu przy mnie- lecz tylko na chwilę
Znam cię
nazywasz się Przeszłość
Poczekaj nie odchodź
Oddychasz spokojnie
wchłaniasz zdarzenia
Więc jednak jesteś
choć mówiono że przemijasz z czasem
śmiejesz się cicho z ludzkiej
bezsilności

Daria Galant "Nieoczekiwana wizyta"



poniedziałek, 29 września 2014

Nowy wiersz Darii Galant. Zapraszamy do lektury!

"Zanim zasnę"

Zanim odejdę w nieznaną krainę
o której nie wiem, że jest
i jak wygląda
Oddam Ci Boże wszystkie moje troski
zmęczone powieki dniem zamknę
Odetchnę głęboko
poranki, południa, wieczory
odpłyną
Złożę ręce na skroniach
modlitwa, czuwanie
ukołyszę ciało westchnieniem zegara
poduszka obejmie moje włosy i oczy
Ciepły koc otuli ramiona i nogi
a myśli
czyste i wolne jak płynąca rzeka
zaniosą mnie
daleko na jeziora wspomnień
na polany świetliste
na morza głębokie
odległe
tajemne

(19 wrzesień 2014, z tomu poetyckiego pt: "Duchowość)

wtorek, 23 września 2014

"Stacja Literacka" za nami!

"Stacja Literacka" - Festiwal Twórczości Darii Galant już za nami:)
Pragniemy serdecznie podziękować organizacjom, firmom i osobom, które pomogły w organizacji przedsięwzięcia kulturalnego:
Stowarzyszenie Tradycyjnie Nowocześni dla Wsi
Stowarzyszenie Pepisco
MaxMedia
oraz osobom:
Barbarze Pędzich- Ciach
Markowi Filipowiczowi
Arturowi i Małgorzacie Obieleckim

                                        PATRONAT MEDIALNY NAD FESTIWALEM OBJĘLI:
                                                           OGÓLNOPOLSKA STACJA TVR
                                                                         KRAINA BUGU

wtorek, 9 września 2014

"Zastanawiam się, czym jest życie"- rozmowa z pisarką

Red: Ponoć byłaś, jako dziecko, małym myślicielem
DG: Tak. Ciągle rozmyślałam o wszystkim. Lubiłam patrzeć na obrazy na ścianach, na widoki za oknem i mysleć. Nie wiem o czym. Tak po prostu. Bez ładu i składu. Z perspektywy lat widzę, że był to rodzaj medytacji. Wtedy czasami moja babusia z Wrocławia mówiła do mnie: "jak można siedzieć tak bezmyślnie w fotelu". Ja odpowiadałam jej: "nie bezmyślnie, tylko zastanawiam się". A babusia: "nad czym". ja: "nad niczym". I taka była ze mną rozmowa. Bo faktycznie nie zastanawiałam się nad czymś konkretnym, tylko tak sobie byłam w danej chwili.
Red: Spokojne dziecko.
DG: Nie powiedziałabym, że spokojne. Byłam w pewnym sensie nieposłuszna, zawsze pewna tego, co chcę zrobić. I gdy ktoś mi mówił: nie wolno, przyjmowałam do wiadomości spokojnie a myślałam, że i tak to zrobię. W ten sposób powstał domek na drzewie w ogrodzie w Świdnicy, gdzie mieszkałam z rodzicami, instytut opieki nad kotami ( nad garażem) i hodowla ślimaków ( w domu na półce- otwartej rzecz jasna).
Red: I jak to się zakańczało?
DG: Tragicznie: ślimaki rozeszły się po domu, ogromna ilość kotów zalegała nad garażem i kiedy odkrył to mój tato, nie mógł wyjść ze zdziwienia, dlaczego akurat tu się osiedliły.
Red: Nie wiedział o instytucie.
DG: Nie wiedział, że istnieje. Wiedzieli tylko wtajemniczone dzieciaki, które mi pomagały w opiece nad kotami. A z domku na drzewie spadł mój młodszy brat i skręcił sobie nogę.
Red: A teraz?
DG: Teraz nadal lubię rozmyślać o niczym. Zastanawiać się, czym jest życie?
Red: A czym jest?
DG: Tajemnicą, drogą, doświadczeniem. Nie wiem, czym jest. I to jest najciekawsze.
Red: Nie lubisz definicji?
DG: Już chyba nie, ale kiedyś wolałam coś dopowiedzieć, nazwać, określić. Teraz zaś nie stosuję uogólnień, nie wymagam jasnych odpowiedzi na konkretne pytania. To bez celu. Życie, ludzie, miejsca są jak woda: zmienne, nie do przewidzenia. To chyba jedyny sens: ta niewiedza.
Red: Niedługo drukiem ukaże się twój pierwszy dramat: "Departament Straconego Czasu".  Co ty na to?
DG: Nic. Mam tylko nadzieję, że fragmenty uda się zaprezentować na "Stacji Literackiej" festiwalu już 20 września. Ale to zależy od aktora, czy przygotuje fragment.
Red: Liczysz, że przygotuje?
DG: Będzie fajnie, jak to zrobi. A jak nie zdąży, to nic już na to nie poradzę.
Red: To życzę powodzenia!

"Zastanawiam się, czym jest życie"- rozmowa z pisarką- foto

wtorek, 26 sierpnia 2014

'Maluję postaci ze swoich książek i poezji'- rozmowa z Darią Galant

Red: Czy stworzyłaś wszystkie wizerunki swoich bohaterów z literatury?
DG: Nie. Mam kilka w planach. Ale oczywiście nie namalowałam lub stworzyłam wszystkich. Nie wiem, czy niektóre powstaną kiedykolwiek...
Red: Które powstały?
DG: Południca w dwóch wersjach: jako obraz ('Południca w niebieskich kwiatach' 2010 przyp.red) oraz jako duża kompozycja przestrzenna, naturalnych ludzkich rozmiarów ('Południca w burzowej sukni' 2005'). Powstały siostry Opposto: Odeta i Emilia, jako kameralne kompozycje przestrzenne, które mogą być razem ale i mogą funkcjonować oddzielnie ('Odeta'- rok powstania 2014, 'Emilia'- 2014. przyp. red).
Red: Ale jest prześliczna i urocza 'Wrzosówka', niewielki obrazek, ukazujący ducha wrzosów. Nie ma jej w twojej literaturze na razie.
DG: Wrzosówka jest na razie obrazem. Będzie w mojej twórczości patronką tej wczesnej jesieni: września, października. Uwielbiam porę, gdy kwitną wrzosy, to moje ukochane kwiaty. A 'Wrzosówka' nie jest duchem, ale duszkiem. Dobrym duszkiem lasów, który pilnuje wrzosów.
Red: 'Strachówka' kim zatem jest? To jeden z najnowszych twoich obrazów.
DG: 'Strachówka' jest strachem na wróble. Została logo Muzeum Literatury Fantastycznej. Pewnie pojawi się w mojej literaturze. Pewnie by ją to ucieszyło.
Red: Czym jest dla ciebie malarstwo?
DG: Każde, w tym moje również, jest uzewnętrznieniem siebie. To indywidualna forma wypowiedzi. Powinna być osobista. Wtedy przemawia. W sztuce artystów, których znam i cenię, szukam zawsze ich osobistej refleksji. Ją najbardziej indywidualizuję i przypatruję się jej.
Red: Cykle?
DG: Na razie dwa: 'Peruna Zimowa' i 'Dobre duszki'. Z 'Dobrych duszków' powstał niedawno 'Różowy Wodnik'. Oczywiście jest zielony i ma ręce, jak żaba.
Red: To dlaczego różowy?
DG: Bo po prostu wyskoczył z jakiejś miłej bajki...

Wywiad zarejestrowany:26/08/14
  

Stała ekspozycja sztuki wizualnej Darii Galant- Muzeum Dwór Olchowe Łąki





Od września br. w galerii muzeum Olchowe Łąki będzie obecna stała ekspozycja sztuki wizualnej Darii Galant, na którą składają się obrazy (powstałe od 2010 r.), formy przestrzenne, asamblaże, kompozycje przestrzenne oraz wystrój wnętrz.
Zapraszamy do zwiedzania

wtorek, 19 sierpnia 2014

"Strachówka;- olej na desce. Rok powstania 2014

                                                                    Daria Galant
                                                                     Strachówka

'Strachówka' to obraz, który należy do cyklu "Peruna Zimowa". Bardzo lubię Strachówkę, jest mi droga, sympatyczna. Codziennie rano lubię na nią patrzeć, gdy wisi w mojej galerii a ja akurat jestem w jej sąsiedztwie. Ma dobrą energię, dobrze nastraja, da się ją lubić.
'Strachówka' przedstawia stracha na wróble, stojącego na polach i łąkach. Ten strach jest kobietą. Jej zadaniem jest straszenie wróbli i wszelkiego ptactwa. Ale nie robi tego dobrze. Ma straszyć, ale nie chce. Jest bezradna wobec roli, jaką jej przypisano. Tak naprawdę kocha wszystkie te wróble i ptaki, które na niej siadają.  

Daria Galant- Gallery

www.dariagalantgallery.blogspot.com
Witajcie, zapraszamy do odwiedzin galerii autorskiej pisarki. W niej autorka prezentuje swoje obrazy i asamblaże.
Zapraszamy!

wtorek, 8 lipca 2014

List od czytelniczki "Daria na niepogodę"

" Szanowni Państwo, kochana Dariu!
Wiele radości i wzruszeń daje mi Twoja twórczość. Jest czymś istotnym, wielkim. Ma w sobie potęgę. Poetycka wrażliwość i prawda. Nie ma komercji, pozy, rozczarowania- gdy Cię czytam. Wszystko głęboko dotyka, jest prawdziwe. Przeżywam losy Twoich bohaterów. I czekam na kolejnych. Jestem pełna uznania i szacunku dla wielkości Twojego pisarstwa".
Anna D.

wtorek, 1 lipca 2014

Zakończenie warsztatów Teatr Konny. Spotkanie z twórczością Darii Galant. Piknik rodzinny!

w najbliższą sobotę, tj. 5 lipca 2014 r. o godzinie 12.00 rozpocznie się piknik rodzinny na łąkach Muzeum Literatury Fantastycznej, kończący warsztaty Teatr Konny. Serdecznie zapraszamy!

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Wrzesień 2014- Pierwsza edycja Festiwalu Powieści Fantastycznej im. Stefana Grabińskiego!

We wrześniu w Muzeum Literatury Fantastycznej Dwór Olchowe Łąki w Długosiodle odbędzie się pierwsza edycja "Stacji Literackiej"- Festiwalu Powieści Fantastycznej im. Stefana Grabińskiego, promującym twórczość literacką, poetycką i malarską współczesnych pisarzy fantastyki i literatury gotyckiej (grozy). Wykłady i ciekawe spotkania. Radość tworzenia kultury z wyobraźnią!
Zapraszamy serdecznie!

Lipiec 2014- zapraszamy na spotkanie z twórczością Darii

Wakacyjne spotkania z twórczością Darii Galant: Warszawa Pracownia Literacka, Dom Pracy Twórczej Olchowe Łąki (Podlasie/Mazowsze).
Do zobaczenia!

Spotkanie autorskie Darii- Kanada Edmonton. 5 czerwca 2014 r. Godzina 18.00

Serdecznie zapraszamy Czytelników z Kanady na spotkanie z powieściopisarką, jej literaturą i filmem "Magia Kurpiów Białych".

sobota, 17 maja 2014

Zmarła rzeźbiarka Anna Dębska

16 maja 2014 r. w swoim domu w Łazach zmarła wybitna rzeźbiarka Anna Dębska, autorka licznych rzeźb w kraju i za granicą, tomów autobiografii "Samo życie". Założycielka II prywatnej powojennej hodowli koni arabskich w Polsce, przez wiele lat mieszkająca w USA. Od 1995 r. na stałe powróciła do kraju i zamieszkała w domu w Łazach (pow. wyszkowski).
opr.adm

sobota, 19 kwietnia 2014

Wielkanoc- Daria Galant

Jest cisza, która wszystko spowija
w głębokim jeziorze zdarzeń

Jest mocna i silna ekspresja
w dalekich rejonach marzeń

Otoczą mnie chmury pełne
puchowe i zbite w całość
i serce, kiedyś kamienne,
odzyska tę cudną śmiałość

Obudzi się nagle kochanie
odczucia jasne, przejrzyste
obejmę ten stan umysłem
jak dłonie i myśli czyste

Wyruszę tą drogą przed siebie
jasnością ustawiona
jak pewną stacją życia całym
jestestwem spełniona

kwiecień 2014

wtorek, 15 kwietnia 2014

Spotkanie autorskie na Dolnym Śląsku!

23 maja o godzinie 18.00 w Bibliotece Miejskiej w Świdnicy odbędzie się spotkanie autorskie z Darią Galant. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy serdecznie!
adm

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Holy Equus- zaklinanie koni i życia

Zapraszamy do zapoznania się z metodą Holy Equus w zakładce Holy Equus na naszej stronie. Do zobaczenia na padokach:)
admin

piątek, 11 kwietnia 2014

Światła kolorów - o swojej sztuce mówi Daria...

"Niewykłość kryje się w kolorze. Rano mój dom wypełnia tęcza. Dzieje się tak dzięki kolorom, jakie umiejscawiam w punktach, gdzie padają promienie porannego światła. Dlatego ta tęcza wspina się po schodach, leży na kamiennej podłodze w holu, oświetla rękę z porannym kubkiem kawy. Jest początkiem dnia- dla mnie. Na realistycznych i symbolicznych płaszczyznach".

czwartek, 27 marca 2014

" POKÓJ" DARIA GALANT


W CISZY DOTKLIWEJ CO PRZED NAMI IDZIE
TAK DALEJ BYĆ NIE MOŻE
MÓWI A POTEM ZASIADA PRZY STOLE
I MÓWI ŻE MOŻNA
CIEKAWEJ POSTAWY UNIKNĄĆ
W ŻYCIU
PATRZY NA SUFIT
ŚCIANĘ, PAPETERIE
TAPETY ŻYCIA
ZASŁONY
SERWETY
PATRZY
CZEKANIEM WZRUSZONY
CZAS

(utwór z powstającego projektu artystycznego "2014")

środa, 8 stycznia 2014

Spotkania literackie- foto galeria

Zapraszamy na fanpage autorki, gdzie opublikowane zostały zdjęcia ze spotkania literackiego Darii Galant i wspaniałej, dolnośląskiej poetki Elżbiety Wcisło z kawiarni artystycznej "Młyn" w Szczawnie Zdroju.
Na facebook-u znajduje się też okładka wydania DVD najnowszego filmu Darii pt: "Musiałowicz"

oprac. MLF