Fanów twórczości jest obecnie

wtorek, 15 stycznia 2013

Obrazy DG- wywiad

Rozmawiamy z artystką o jej obrazach. Ale nie filmowych, tylko namalowanych. od 2010 r. powstało ich dziesięć. Cztery znajdują się w pracowni artystki, które można zobaczyć podczas spotkań literackich i edukacyjnych, reszta jest już w zbiorach prywatnych. Te, których nie możemy już zobaczyć, na razie cieszą oko tylko właścicieli. Ostatnio artystka dostała propozycję zorganizowania wystawy swoich prac malarskich. Na razie nie chce jej organizować. Dlaczego? L/W:Jaki jest powód odmowy? To ciekawa propozycja i wystawa byłaby dopełnieniem twojej twórczości. Cieszyłaby oko widzów. DG- Samo malowanie obrazów jest dopełnieniem mojej twórczości. Obracam się wokół interesujących mnie wątków. Mogę bardziej, niż w filmie, owinąć dany temat abstrakcją, baśniowością, kolorem, wizją. L/W: Tak. Ale nie chcesz zebrać wszystkich swoich obrazów w jednym miejscu. Powielają się? DG- Nie o to chodzi. Po prostu nie mam teraz głowy do takiego przedsięwzięcia. L/W: Na czym polega problem? DG- Problem jest w mojej głowie i polega na ustawieniu wszystkiego w pewnej kolejności. Nie jestem przygotowana na wystawę malarską na razie. Mam do promowania dwa filmu "Magia Kurpiów Białych" i film artystyczny "Musiałowicz", który za chwilę będzie tłoczony w firmie fonograficznej w Krakowie. Poza tym wychodzi już książka "Kobieta o oczach rzeki", która jest dopełnieniem filmu "Nadbużański Teatr Konny" z 2011 r. i przy promocji książki film koniecznie musi zostać pokazany. Jest jej częścią. Inną, ale częścią. A obrazy...mają czas. Nie znikną. L/W- Ja osobiście jestem zakochany w obrazie Łabędzica. Jest piękny i w czarno-białej tonacji. Baletnica na nim jest łabędziem i aniołem jednocześnie. Albo jednym, albo drugim. Świadczą o tym jej skrzydła a baletki na łabędzich nogach są wspaniałe! DG- Do tego obrazu należy obraz drugi "Tancerka z przepaską". Jest tej samej wielkości. Ale inna kolorystyka. Postać na nim jest też wiekości Łabędzicy. Tworzą jedną całość. Wiem od właścicielki, bo są już w kolekcji prywatnej, że wiszą obok siebie. jest więc ich wydźwięk i ich efekt. Też je bardzo lubię. L/W: dziękuję za rozmowę i życzę sobie zobaczenia kiedyś tej wystawy. rozm. L/W Arte Cinema Films

Brak komentarzy: