Fanów twórczości jest obecnie

środa, 16 marca 2011

Forma wyrazu w sztuce- rozmowa z DG

Czym jest srodek wyrazu w sztuce?

Redakcja: Jak twórca, artysta może wyrażać się w paru dziedzinach, w paru muzach? Jak zostać artystą uniwersalnym?
DG: Mogę powiedzieć o sobie. Dany temat, a w zasadzie impresja, która pojawia się we mnie, ma już swój punkt, w którym może się zmaterializować. Dlatego, gdy przystępuję do realizacji filmu, temat, jaki w filmie poruszę, moim zdaniem, rezonuje tylko w filmie. Chcę pokazać ten ruch, dynamikę, napędzającą postać, bohatera. Gdy piszę o czyms, wiem, że slowa pokażą to, co chcę pokazać. Rodzaj mysli, wrażenia wewnętrznego. Ekspresja w plótnach, obrazach, jest czyms, co chcę zatrzymać w bezruchu. Nie w ruchu (filmie), nie poprzez slowa (książka, opowiadanie). Chcę pokazać poprzez zatrzymanie, kolory, ujęcie momentu, jak na zdjęciu. Ale też nie chcę zdjęcia, tylko obraz.

Redakcja: Twoje obrazy są inspirowane czym?

DG: Nie wiem. Są intuicyjne. To chyba najlepsze okreslenie na ten rodzaj mojej twórczosci. Najwięcej obrazów powstalo zaraz po smierci mojej mamy, w maju 2010 r. W kolorach intensywnych. Czarny paw o ogonie z wielu barw, kobieta w rózowej sukni z falbanami upiętymi, jak kotary w palacu. Pocieszaly mnie, dawaly odetchnąc w tym bólu, jaki towarzyszy stracie tak bliskiej osoby. Cieszyly, gdy powstawaly, wylewaly się z pędzli. Mialam wtedy pracownię rękodziela w malym pokoiku na poddaszu. Pod nią byla moja pracownia literacka: komputer, ksiązki, biurko. W tamtym czasie wolalam isc na górę i przebywać wsród zapachu farb, kawalków materialów, korali- tego calego kolorowego balaganu.

Redakcja: A teatr konny? Choreografia?

DG: Wszystko jest spójne. Taniec, ruch koni, aktorów. Konie, teatr konny, przyroda, aktorzy- wszystko występuje w moich filmach. W plenerze też lubię przedstawienia, bo jest okazaja do spotkania z widzami bezporednio. To rodzaj specjalnego spektaklu. W bliskosci. Ale niezmiernie trudny. Stworzyć klimat w warunkach przestrzeni naturalnej jest pewnym wyzwaniem. Ciężką pracą koni, mlodych aktorów, aranżacji literackiej. Bo mamy libretto, naglosnienie, przyrodę.

Redakcja: Film artystyczno- dokumentalny "Nadbużański Teatr Konny" , którego premiera ma być w maju ma przeznaczenie duchowe?

DG: Dedykowany jest mojej mamie. Opowiada o Rzece, która żegna swoją córkę Blask. W zeszlym roku odbylo się pare przedstawien plenerowych z baletem konnym i mlodymi, dzielnymi aktorami. Film zas jest ukoronowaniem tych chwil.

Redakcja: Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy: