Fanów twórczości jest obecnie

poniedziałek, 28 marca 2011

liryka Darii Galant- fragment poematu "Olchowe Łąki"

"Olchowe łąki"

Przesunęły się chmury nad lasem
Pociemniałe gniewem wiatru
Pocieszne spiewem ptaków
na chwilę

Idziesz w tej otchłani przyrody
i będziesz szedl, dopóki twoje kroki stąpają po ziemi
A potem uniesie cię swiatlo
chmur, slońca i luny księżyca
uniesie cię z dala
od olszyn zginanych przez wiatr

Od slów padających jak strzaly
od mysli trujących rozumy

Uniesie cię
w przestrzeń bez gwiazd
w Echa bez glosów
Daleko...

czwartek, 24 marca 2011

Uniwersystet III wieku- wyklad drama pisarki Darii Galant

Odnajdywanie sensu w życiu. Czy można? Czy sens traci się wiele razy i czy wiele razy się go zyskuje ponownie? Czym jest sens życia?
To glówne pytanie wykladu Darii Galant, które postawione zostalo na końcu godzinnego spotkania ze studentami Uniwersytetu III Wieku.
Calosc przeprowadzona zostala przez pisarkę w kontekscie dramy. Na scenę wychodzili uczestnicy i prowadzili rozmowę przy stoliku i publicznosci z pisarką.
Nieoczekiwanie czlonkowie Uniwersytetu mogli dowiedzieć się wiele o sobie, t. o swojej duchowej drodze, która towarzyszy tzw. zwyklym sprawom w życiu. Okazalo się, że na sali znajduje się wiele ciekawych i twórczych ludzi.
Wszystko prowadzilo do zadania pytania filozoficznego o sens. Na ochotnika na scenie pojawila się uczestniczka, która powiedziala, czym jest wedlug niej sens życia.

- Dum spiro spero,co oznacza "dopóki oddycham, mam nadzieję"- zakończyla lacińską maksymą swoje spotkanie pisarka.

oprac.
L/W

poniedziałek, 21 marca 2011

Konkurs poezji w Wyszkowie w Domu Kultury

W zeszly czwartek, tj 17 marca w Domu Kultury Hutnik w Wyszkowie odbyl się etap eliminacji do konkursu poetyckiego, organizowanego przez Mazowieckie Centrum Kultury w Warszawie. Finalisci tego konkursu przechodzą do elimicjacji, które mają wylonić osoby, reprezentujące powiat wyszkowski na konkursie w Warszawie.

Sklad jury etapu pierwszego:
Elżbieta Borzymek (redaktor naczelna gazety Nowy Wyszkowiak), Daria Galant (pisarka, reżyser), Józef Bulatowicz (bajkopisarz, poeta)


oprac. L/W

Spotkanie w Klubie Amazonek

16 marca 2011 r Klub Amazonek, dzialający w Wyszkowie, zaprosil na spotkanie pisarkę DG.

Ponad godzinne spotkanie powięcone bylo duchowosci czlowieka, jego wędrówki przez życie i poza życiem, kontaktów ze swiatem poza materialnym.

Choć dotyczylo tematów metafizycznych, czasami ciężkich, mialo optymistyczny wydźwięk.
- Bo życie jest nocami i dniami, deszczem i slońcem. Jesli ktos oczekuje od życia ciąglego slońca, może być zawiedziony. Przy obserwowaniu życia należy obserwować przyrodę. Ona daje wskazówki, jak życie wygląda naprawdę- powiedziala pisarka.

Klub Amazonek planuje spotkanie majówkowe- na

łonie natury w maju w Dworze Olchowe
Łąki, gdzie DG ma obecnie swoją pracownię i stajnię artystyczną.

oprac.
L/W

środa, 16 marca 2011

Forma wyrazu w sztuce- rozmowa z DG

Czym jest srodek wyrazu w sztuce?

Redakcja: Jak twórca, artysta może wyrażać się w paru dziedzinach, w paru muzach? Jak zostać artystą uniwersalnym?
DG: Mogę powiedzieć o sobie. Dany temat, a w zasadzie impresja, która pojawia się we mnie, ma już swój punkt, w którym może się zmaterializować. Dlatego, gdy przystępuję do realizacji filmu, temat, jaki w filmie poruszę, moim zdaniem, rezonuje tylko w filmie. Chcę pokazać ten ruch, dynamikę, napędzającą postać, bohatera. Gdy piszę o czyms, wiem, że slowa pokażą to, co chcę pokazać. Rodzaj mysli, wrażenia wewnętrznego. Ekspresja w plótnach, obrazach, jest czyms, co chcę zatrzymać w bezruchu. Nie w ruchu (filmie), nie poprzez slowa (książka, opowiadanie). Chcę pokazać poprzez zatrzymanie, kolory, ujęcie momentu, jak na zdjęciu. Ale też nie chcę zdjęcia, tylko obraz.

Redakcja: Twoje obrazy są inspirowane czym?

DG: Nie wiem. Są intuicyjne. To chyba najlepsze okreslenie na ten rodzaj mojej twórczosci. Najwięcej obrazów powstalo zaraz po smierci mojej mamy, w maju 2010 r. W kolorach intensywnych. Czarny paw o ogonie z wielu barw, kobieta w rózowej sukni z falbanami upiętymi, jak kotary w palacu. Pocieszaly mnie, dawaly odetchnąc w tym bólu, jaki towarzyszy stracie tak bliskiej osoby. Cieszyly, gdy powstawaly, wylewaly się z pędzli. Mialam wtedy pracownię rękodziela w malym pokoiku na poddaszu. Pod nią byla moja pracownia literacka: komputer, ksiązki, biurko. W tamtym czasie wolalam isc na górę i przebywać wsród zapachu farb, kawalków materialów, korali- tego calego kolorowego balaganu.

Redakcja: A teatr konny? Choreografia?

DG: Wszystko jest spójne. Taniec, ruch koni, aktorów. Konie, teatr konny, przyroda, aktorzy- wszystko występuje w moich filmach. W plenerze też lubię przedstawienia, bo jest okazaja do spotkania z widzami bezporednio. To rodzaj specjalnego spektaklu. W bliskosci. Ale niezmiernie trudny. Stworzyć klimat w warunkach przestrzeni naturalnej jest pewnym wyzwaniem. Ciężką pracą koni, mlodych aktorów, aranżacji literackiej. Bo mamy libretto, naglosnienie, przyrodę.

Redakcja: Film artystyczno- dokumentalny "Nadbużański Teatr Konny" , którego premiera ma być w maju ma przeznaczenie duchowe?

DG: Dedykowany jest mojej mamie. Opowiada o Rzece, która żegna swoją córkę Blask. W zeszlym roku odbylo się pare przedstawien plenerowych z baletem konnym i mlodymi, dzielnymi aktorami. Film zas jest ukoronowaniem tych chwil.

Redakcja: Dziękuję za rozmowę.

poniedziałek, 14 marca 2011

Wiosna z klasyką

Zachęcamy do zapoznania się lub powrotów do klasyki literatury. Tam znaleźć można wiele odpowiedzi na nurtujące nas pytania.

"Boska Komedia"- Dante
Częsc "Pieklo"

"W górę, w dól, tam i sam nieszczęsne mary
A nigdy nędznych z kaźni nie wybawi
Bodaj nadzieje lagodniejszej kary.

I jak zawodzą pień swą klucz żurawi
Dlugim się sznurem po niebiosach wlecze
Tak się mym oczom smutna rzesza jawi,

Plynące smugą burz duchy czlowiecze.
Więc pytam: kto są i jaką się winą
Splamily, że je czarny wiatr tak siecze?


Tlumaczenie pochodzi z zabytkowego wydania "Boskiej Komedii" z 1899 r. w przekladzie Edwarda Porębowicza.
Warto wracać do klasyki. To lepsze, niż plotkarskie magazyny

Redakcja

środa, 9 marca 2011

Propozycja czytelnicza; "Jak pokonać depresję?". Autor: Jean Vanier

Jean Vanier to jeden z wielkich, wspólczesnych przewodników duchowych, zalożyciel znanej na calym swiecie wspólnoty Arka. Pierwsza tego typu wspólnota powstala we Francji. Obecnie znajduje się również w Kanadzie, Australii, Stanach Zjednoczonych.

Jego rozważania "Jak pokonać depresję?" są poradnikiem, dla osób zmagających się z tą chorobą. Zawarte w niej metody i refleksje przynoszą otuchę oraz inspirują do podjęcia walki z tą chorobą.

Zapraszamy do lektury:
Jean Vanier "Jak pokonać depresję?", Wydawnictwo Salwator. Kraków 2007.

oprac. L/W

sobota, 5 marca 2011

Klacz przewodniczka Catriona Ace i Wacek Romański- spacer przed pokazem jeździeckim

Hipoterapia duchowa- esej Darii Galant

zapraszamy do zapoznania się z krótkim tekstem DG, dotyczącym wplywu koni na czlowieka. Tekst stanowi fragment eseju pisarki, który wkrótce zostanie opublikowany w prasie.

Redakcja


"Konie mają w sobie pewną energię. Nie jest ona ani zwierzęca, ani ludzka. Nie jest też związana z przyrodą. Jest czyms pomiędzy dwoma formami życia- usytuowanymi przeciwlegle do siebie. Tak, jak można okreslić usytuowanie pomiędzy niebem a ziemią. Pomiędzy dotykalnym a niedotykalnym. Pomiędzy faktem a fikcją.

Konie mają swoją fazę biologiczną i mają swoją fazę- nazwałam ją- magiczną. Ta faza magiczna jest obszarem, pod którym kryje się nić, wiążąca naszą swiadomosc z podswiadomoscią. Nad tym wszystkim czuwa nadistnienie(...)

Ta nić jednak pojawia się w scisle okreslonym momencie. Nie każdy może ją odnalezc. Gdy zas dane mu będzie zobaczenie tego nieslychanego zjawiska, zrozumie na czym polega uzdrawiająca moc koni. Hipoterapia bowiem nie jest sama w sobie dobrem dla czlowieka. To nie tylko bycie na swiezym powietrzu, w lesie, na padoku, w stajni wypelnionej ludzmi. To wymiar fizyczny. Często doskwierający tym, którzy w stajni i przy koniach szukają czegos innego. tej nici. Znajdują jednak biologię(...)"

Daria Galant

piątek, 4 marca 2011

Zimowe spotkanie z literaturą i jeździectwem

23 lutego br. w Olchowych Ląkach odbylo się spotkanie mlodzieży z biblioteki w Rząsniku z Darią Galant.

Organizatorem wyjazdy dla mlodzieży do pracowni pisarki byla pani Maria Bielecka (dyrektor biblioteki) oraz gmina Rząsnik.
Mlodzież zwiedzila stajnie oraz dwór Olchowe Ląki, gdzie aktualnie znajduje się pracownia Darii, galeria, biblioteka nie tylko ze zbiorami jej książek, ale i literatury swiatowej.

Mimo mroźnej pogody, nikogo nie opuszczal dobry humor. Mlodzież zapoznala się z funkcjonowaniem stajni artystycznej, dowiedziala się, jak wygląda cykl powstawania książki papierowej oraz filmów dokumentlanych. W przerwach zwiedzania Olchowych Ląk, mlodzi ludzie wysluchali opowiesci Stanislawa Konarzewskiego- utalentowanego ciesli z rejonów Kurpiów Bialych o folklorystycznych obrzędach, związanych z duchami, nawiedzającymi stajnie i odludne miejsca.
Rozmowy o wszystkim, co ciekawe, można bylo kontunuuować przy poczęstunku w dworze, wsród książek i magicznej atmosfery.

oprac. L/W