Fanów twórczości jest obecnie

poniedziałek, 7 lutego 2011

Rozmowa z szeptunką- cz. II

K/J- Trudno rozmawiać z tobą o rzeczach tajemnych. Malo mówisz. Do tej rozmowy ciężko bylo cię jeszcze raz naklonić. Ale przyszlo wiele listów do redakcji i w zasadzie powinnas dokończyć tę rozmowę. I jak tu przeprowadzić rozmowę?
DG- To nie miesci się w slowach. Zawarte jest w mysleniu. Odczuwaniu. Postrzeganiu czegos, czego nie widać naszym rozumnym okiem. Poza tym rozmawia się o innych. Ich emocjach, karmie, dzialaniu na innych ludzi. To tajemne, jak zauważyles, ale ze względu na posiadanie w sobie sekretów innych ludzi. Trzeba być powsciągliwym w ocenach. Swiata nie powinno się oceniać, tylko go analizować. Wyciągać wnioski, naukę.
K/J- To ta droga, o której wspominasz przy każdej okazji? W swoich książkach, esejach, na swoich spotkaniach?
DG- Życie jest drogą. Nie ma nic w tym odkrywczego, bo mówią o tym wszystkie religie, systemy filozoficzne. Ale jest drogą. Na drodze napotykamy ludzi, zwierzęta, sytuacje, przeszkody. Raz przyswieca nam slonce. Innym razem pada na nas deszcz. Ale to nie powód, by schodzić z drogi. Z drogi zejsc nie można. Można odpocząc. Usiąsc na kamieniu. Bezmyslnie przesypywać piasek w dloniach. A potem wstać i pójsc dalej. Zmotywowani tym spacerem przez życie.
K/J- Spacerem a nie biegiem?
DG- Spacerem. Bieg powoduje, że nie widzimy drogi. Nie wiemy, jak wygląda. Jakie ma rozstaje i jakie są na niej szlaki. Dlatego się gubimy.
K/J- A zlo?
DG- Ludzie o zlych intencjach są szczególnie zagubieni. I to odczuwają. Ten pierwotny lęk nie posiadania drogowskazów.
K/J- Dziękuję za rozmowę.

Brak komentarzy: