Fanów twórczości jest obecnie

wtorek, 5 stycznia 2010

godziny duchów

Dzis tuż za Ojcowizną, kiedy zachodziło słońce- roztoczyła się gęsta mgla.

Miala swoje pólcienie i przeźrocza w falach, które opanowały pola za oknem naszego domu.
Mroźne powietrze tlilo się niczym ogień w tych odległych poświatach zimna. I zswiatach z zimna.
Moja powiesc "Dwór Wiatrów" nabiera rozmachu. Wizja samotnie stojącego domu, który opanowały inne byty, twardo rysuje się w glowie. Jasne noce, obsypane śniegiem- mają dla mnie wlasnie ten klimat.
Tuż po świętach odwiedziła mnie zaprzyjaźniona dziennikarka radiowa Ewa. Pytała o powiesć.
- Czy ten dom istnieje? - zapytala.

Myślę, że tak.

pisala: daria galant

Brak komentarzy: