Fanów twórczości jest obecnie

poniedziałek, 16 listopada 2009

Radość życia

Listopadowa radośc życia. Właśnie, że jest. Chociaż listopad kojarzy się z niewesołymi stanami duszy. A przecież tu chodzi o refleksyjność. O pewną dozę zastanowienia się nad sobą. Nie ma co się z tym zmagać. Należy przyjąć to takie, jakie jest. Te emocje i doznania.

Dla mnie ten listopad jest wesoły. Wcześnie zapadające ciemności dają poczucie magii w świecie. Na ten właśnie listopad przypadło mi wiele spraw do załatwiania. Zatem nie mam czasu na zbytnią refleksję, chociaż jej potrzebuję zawsze. Ale wypełnia mi się czas zajęciami ważnymi. I projektami, których nie sposób odłożyć na potem. Bo potem są inne. Piszę, mam spotkania z czytelnikami, prowadzimy z moim mężem stajnię. Codzienna bieganina, przyjemna i twórcza, refleksyjne wieczory przy kominku.

Literatura i konie.
Niedługo zaczynam prowadzenie zajęć dla młodych adeptów sztuki jeździeckiej. Chcę wprowadzić ich w świat koni i tych wszystkich wrażeń z tym związanych. Wrażeń pozytywnych. Ale też wymagających od człowieka odpowiednich stanów własnych emocji. Bo konie zniszczą każdego, kto ma w stosunku do niech niecne intencje.

Przesyłam Wam wszystkim ciepły uśmiech w zamglony listopadowy poranek.

daria

Brak komentarzy: