Fanów twórczości jest obecnie

poniedziałek, 27 lipca 2009

Powieści "Południca" i "Siostry Opposto" do kupienia

Informacja
Dodatkowe wakacyjne punkty sprzedaży powieści:

Warszawa- Antykwariat w Podziemiach Biblioteki Uniwersyteckiej "Hula Kula"
Góry Sowie- Pensjonat i galeria "Austeria" Jugowice
- Zdrojowe Centrum Kultury "Młyn" Szczawno Zdrój

piątek, 24 lipca 2009

zamki na wakacje

Od 7 do 9 sierpnia rusza III edycja festiwalu filmów amatorskich "Biała Dama". Akcja ma miejsce w Zagórzu Śląskim, koło Wałbrzycha. Wyświetlanie filmów nocą w zabytkowym zamku zbójnickim, robi wielkie wrażenie. O północy na szczycie wieży zamkowej pojawia się duch Białej Damy, który przy dźwiękach muzyki spaceruje po tarasie widokowym.

Wkoło szumią góry i górskie strumyki.

Tajemnicze Góry Sowie oddychają magią. Bardzo lubię ten festiwali.
Od dwóch lat jestem w jury festiwalowym a wizyta w Górach Sowich jest zawsze dla mnie dużym przeżyciem. Pochodzę stamtąd.
Serce zawsze bije mi mocniej, kiedy mam w te rejony pojechać.

wtorek, 21 lipca 2009

Siostry Opposto, Południca i inne

Drodzy Czytelnicy :)
Informacja wręcz turystyczna. Pytacie, gdzie w okolicach Wyszkowa można nabyć bezpośrednio powieści "Siostry Opposto" i "Południcę". Książki są w sprzedaży w księgarni na przeciwko komendy policji (nie pamiętam ulicy) lub w naszej galerii w Ojcowiźnie.

wtorek, 14 lipca 2009

Pomiędzy światami

Byłam wczoraj na Krakowskim Przedmieściu i Starym Mieście w Warszawie. Późnym wieczorem. Latarnie oświetlały miasto. Pełno ludzi. A jednocześnie cicho i spokojnie. Nie tak, jak za dnia. W tłumie i korkach. Zupełnie inaczej.

Akceptuję miasto nocą.

To jakaś dewiacja. Ale znajomy powiedział, że to oryginalne.

poniedziałek, 13 lipca 2009

wykład pod gołym niebem

Wczoraj wieczorem odbył się niecodzienny wykład o literaturze. A raczej rozmowa. Pod gołym niebem. Na tarasie galerii w Ojcowiźnie. Rozmowa dotyczyła literatury. Jej rozwoju. Poszukiwania własnych dróg. Rozmawiając o literaturze z młodą dziewczyną, którą fascynuje pisanie i chce w przyszłości podążyć drogą twórczości literackiej, uświadomiłam sobie, jaką ogromną walkę należy stoczyć z komercją.
- Bądź sobą w swoich powieściach pomimo wszystkiego. Nie oddaj się nigdy narzuconym tekstom. Twórz swoje - powiedział mi kiedyś profesor Tadeusz Żabski z wydziały filologii polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Tymczasem tak łatwo wpaść w ręce komercji. Poddać się jej trendowi.
- Tak jest łatwiej- podsumowałam wieczorne opowieści o literaturze.

Ale łatwiej nie znaczy dobrze.

piątek, 10 lipca 2009

Magiczne aspekty burzy cz. 2

Wierzono, szczególnie na Podlasiu we wróżebną moc burzy.
Jeśli nasz dom odwiedził ktoś, kto jest w stosunku do nas mało szczery lub nam szkodzi, ale udaje przyjaciela, wówczas po jego wyjściu nad domostwem i gospodarstwem rozlega się złowrogi pomruk burzy.
Im większa jest nienawiść gościa do naszego domu, tym burza przybiera na sile.

środa, 8 lipca 2009

Magiczne aspekty burzy cz. 1

Burza zwiastowała gniew. Ludzie zamykali się przed nią w chatach. Zapalali w oknach świeczki, aby odpędzić demony ognia, wirujące wtedy po świecie.
Modlili się o litość. Prosili Boga, aby im przebaczył ich niecne postępki.
W mieszkaniach i domach siedziano cicho. Jakby nie przywołując nawet swoim oddechem uwagi Burzy. Aby tylko do nich nie przyszła.

Burze letnie

Burze w szklance wody. W szklance wódki. W powietrzu. W słowach. Pomiędzy ludźmi.
Tyle odmian relacji, w których błyska.
Chrobliwych. Niepotrzebnych w dążeniu do harmonii. Tymczasem przeznaczenie idzie swoją drogą.
Oświetlane przez pioruny. I cienie skał.
Czym byłaby burza bez późniejszego słońca? Czym?

wtorek, 7 lipca 2009

Rusałka w słońcu

Wygrzewa swe ciało z powietrza
z drobin mchu i
pomruków lasu
w ciepłych chmurach
słońca

Jej włosy szumią
wśród dojrzałych zbóż

Oddechem swoim zanosi
chłodny powiew
ptasim gniazdom

Ma zamknięte oczy
dniem uspana

Wyciszona słońcem

Oddycha
miarowo

Szumem trwa na łąkach

Zbudzi się wieczorem
otworzy powieki
i
łuną zmierzchu
i
zachodu słońca

Pójdzie
ciemną sunknią nocy
zasłaniając świat

Mój nowy wiersz.

Pierwszy od długiego czasu. Czytałam go wczoraj na antenie Polskiego Radia, programu I-go. Pierwszy raz czytałam publicznie (bo do słuchaczy) mój własny wiersz. To dla mnie niezwykłe. Kiedyś obiecałam sobie, że nigdy tego nie zrobię. Ale- jak widać- nigdy nie mów nigdy. Za chwilę go opublikuję. Będzie to premiera na blogu :-)