Fanów twórczości jest obecnie

środa, 13 maja 2009

Stacja- opowiadanie cz. 4

Pojawiają sie takie chwile, kiedy człowiek zaczyna inaczej rozumieć. Zaczyna być inny sam w sobie. Dla otoczenia wydaje się być jeszcze dawny, normalny, ale sam w sobie odczuwa niepokój. Niepokój wiąże się ze zmianami, które nadchodzą lub zadziewają się wewnątrz organizmu. W środku umysłu. W ciele. Zmieniają sie oczy i usta. Zmianiają się słowa, które wypowiada się. Jest zupełnie inaczej. Inaczej niż było.

Paweł siedział na torach. Daleko od miasta, na ile pozwoliły mu pojść nogi, spracowane siedzeniem w korporacyjnym biurze.

Myślał, na ile jego mózg, przetasowany przez korporacyjne szkolenia, pozwalał na myślenie abstrakcyjne.

Cisza wypełniła powietrze. Usłyszał tutkot z daleka. To pewnie pociągi toczyły się po swoich traktach.
Usłyszał szczęk przesuwanej zwrotnicy. Tuż obok siebie. Bardzo blisko i realnie.

Nagle podskoczył w przestrachu, kiedy jeden ze starych semaforów podniósł się do góry, pokazując wolną drogę dla pociągu.

Podniósł się a przecież ta część torów była od dziesiątek lat zamknięta.
cdn.

Brak komentarzy: