Fanów twórczości jest obecnie

wtorek, 24 marca 2009

Świat zwierząt

Wtorek w Warszawie. O świcie szłam Aleją Niepodległości. Nie było jeszcze na ulicach ludzi. Na trawnikach koło metra Pole Mokotowskie, bawiły się koty i bezdomne psy. Mokre od deszczu ze śniegiem. Takie radosne w buduarze wielkiego miasta.

Pomyślałam sobie, jak bardzo muszą dostosować się do warunków, jakie człowiek im stwarza.

Zwierzęta uzależnione są od człowieka w sposób straszny.

Od jego nastrojów, empatii, chciwości. To przykre doświadczenie dla nich, one przeżywają z pewnym rodzajem godności. Stoicko. Bez emocji. Zamknięty koń w stajni - bez możliwości wyjścia z boksu na padoki. Pies, którego już nikt nie chce, lub nie chce wpuścić do domu. Tylko koty są niezależne od człowieka. Mają go "gdzieś". Radzą sobie w swojej ekstrawagancji.

Żal mi świata przyrody, uwikłanego w miejski gwar.

Brak komentarzy: