Fanów twórczości jest obecnie

poniedziałek, 9 lutego 2009

Mieczysław Joniuk "Mgły na Pulwach"

Mgła otuliła lubieżnie drzewa
znienacka opadła na moczary
brnąlem w niesamowitej ciszy
wśród sitowia czaiły się mary

krzewy jałowca przybrały kształty
niesamowite, straszne, upiorne wielce,
w kępach bagna coś bulgotało
pewnikiem wynużyły się topielce

Nagle opuściła mnie cała odwaga
gdy na bagnach zatańczyły chochoły,
pod nogami drgało trzęsawisko
coś, czy ktoś- łapał mnie za poły

Opary wyzwoliły piekielne moce
księżyc poświatą wydłużył cienie,
ukradkiem oglądałem się za siebie
czując na plecach nocy spojrzenie

Głos puchacza nie dodawał otuchy
we mgle drgało jego pohukiwanie,
spojrzałem z lekiem ku niebu
nie ma nieba- o mój Boże, o mój Panie

Nagle pękła zasłona mgielna
uniosła się w połowie jak kurtyna,
uciekły gdzieś widziadła i maszkary
zaszczebiotał ptak- dzień się zaczyna.

Od autora: wiersz napisany po spotkaniu z autorką książki, Darią. Ponieważ i ja chodziłem tam we mgle w ramach pracy w Nadleśnictwie Wyszków.

Brak komentarzy: